Analogowe czy cyfrowe sterowanie głośnością ?
Patrzysz na archiwalną wersję tematu "Analogowe czy cyfrowe sterowanie głośnością ?" z forum pl.misc.elektronika
Przemek - 7 Mar 2001, 05:32
Słyszałem, że sterowanie analogowe (potencjometrem) głośnością daje mniej zniekształceń niż przez układy. Podnosi to na pewno koszty "zgłaśniania pilotem" bo potrzebny jest silnik, który przekręci potencjometrem. W nowych wzmacniaczach (konkretnie w amplitunerach) znanych i raczej uznanych firm (sony, philips, kenwood) z wyjściem 5.1 i 7.1 niezależnie czy mają wbudowany dekoder DTS/D.DIGITAL (-EX) czy tylko posiadają wejścia analogowe na zdekodowany sygnał sterowanie głośniościa jest cyfrowe (gałką kręci się swobodnie w kółko). Czy spowodowane jest to tym, że dziś układy poszły do przodu czy może chęcią zaoszczędzenia 3 dolarów w kosztach produkcji (nie wydaje mi się, że konkretny wzmacniacz 5.1 5x100 to kosztuje minimum 2000 a takie z wyjście 7.1 pewnie z 3 kafle). Być może nie stosuje się potencjometrów gdyż ciężko zrobić gałkę kręcącą siedmioma potencjometrami ? Może spowodowane jest to tym, że te amplitunery mają niewzmocnione wyjście na subwoofer a przecież jakoś głośnością jego także się steruje ? Niby "lepszej klasy" technicsa "H+" także widziałem ze sterowaniem cyfrowym głośnością. Pozdrowienia, Przemek
Michał Piasek - 7 Mar 2001, 06:15
Moja Yamha rxv396 ma normalny zmotoryzowany potencjometr, nie rozbieralem, ale regulacja idzie na calosc, oddzielnie mam regulowane jeszcze dodatkowe kanaly 9elektronicznie): czyli sub, center i tyly
Słyszałem, że sterowanie analogowe (potencjometrem) głośnością daje mniej zniekształceń niż przez układy. Podnosi to na pewno koszty "zgłaśniania pilotem" bo potrzebny jest silnik, który przekręci potencjometrem. W nowych wzmacniaczach (konkretnie w amplitunerach) znanych i raczej uznanych firm (sony, philips, kenwood) z wyjściem 5.1 i 7.1 niezależnie czy mają wbudowany dekoder DTS/D.DIGITAL (-EX) czy tylko posiadają wejścia analogowe na zdekodowany sygnał sterowanie głośniościa jest cyfrowe (gałką kręci się swobodnie w kółko). Czy spowodowane jest to tym, że dziś układy poszły do przodu czy może chęcią zaoszczędzenia 3 dolarów w kosztach produkcji (nie wydaje mi się, że konkretny wzmacniacz 5.1 5x100 to kosztuje minimum 2000 a takie z wyjście 7.1 pewnie z 3 kafle). Być może nie stosuje się potencjometrów gdyż ciężko zrobić gałkę kręcącą siedmioma potencjometrami ? Może spowodowane jest to tym, że te amplitunery mają niewzmocnione wyjście na subwoofer a przecież jakoś głośnością jego także się steruje ? Niby "lepszej klasy" technicsa "H+" także widziałem ze sterowaniem cyfrowym głośnością. Pozdrowienia, Przemek
Arek Karas - 7 Mar 2001, 06:21
W takich urzadzeniach znajduje sie mocny procesor DSP, a cala obrobka dzwieku jest realizowana cyfrowo, to i nie ma problemu z cyfrowa regulacja glosnosci. Jednak w sprzecie HI-END stosuje sie tylko i wylacznie potencjometry.
Pozdrawiam AK
Słyszałem, że sterowanie analogowe (potencjometrem) głośnością daje mniej zniekształceń niż przez układy. Podnosi to na pewno koszty "zgłaśniania pilotem" bo potrzebny jest silnik, który przekręci potencjometrem. W nowych wzmacniaczach (konkretnie w amplitunerach) znanych i raczej uznanych firm (sony, philips, kenwood) z wyjściem 5.1 i 7.1 niezależnie czy mają wbudowany dekoder DTS/D.DIGITAL (-EX) czy tylko posiadają wejścia analogowe na zdekodowany sygnał sterowanie głośniościa jest cyfrowe (gałką kręci się swobodnie w kółko). Czy spowodowane jest to tym, że dziś układy poszły do przodu czy może chęcią zaoszczędzenia 3 dolarów w kosztach produkcji (nie wydaje mi się, że konkretny wzmacniacz 5.1 5x100 to kosztuje minimum 2000 a takie z wyjście 7.1 pewnie z 3 kafle). Być może nie stosuje się potencjometrów gdyż ciężko zrobić gałkę kręcącą siedmioma potencjometrami ? Może spowodowane jest to tym, że te amplitunery mają niewzmocnione wyjście na subwoofer a przecież jakoś głośnością jego także się steruje ? Niby "lepszej klasy" technicsa "H+" także widziałem ze sterowaniem cyfrowym głośnością. Pozdrowienia, Przemek
J.F. - 7 Mar 2001, 07:24
Słyszałem, że sterowanie analogowe (potencjometrem) głośnością daje mniej zniekształceń niż przez układy.
Mowiac szczerze zrobienie tego na drodze elektronicznej nie jest latwe. Jesli to ma nie szumiec, byc liniowe az do poziomu audiofila, byc precyzyjne, nie przesterowywac sie itd to tanie nie bedzie. A nawet drogie nie jest do konca wolne od wad. Potencjometry nawiasem mowiac tez szumia, ten trudno zrobic stereo wprowadzajacy takie samo [z dokladnoscia do np 0.1 dB] tlumienie w obu kanalach ..
W nowych wzmacniaczach (konkretnie w amplitunerach) znanych i raczej uznanych firm (sony, philips, kenwood)
Hm, to znow nie sa firmy znane z jakiejs nadzwyczajnej jakosci. Szczegolnie Philips, ktory raczej nastawia sie na produkcje kuchenno-plazowa.. Porzadniejszy sprzet Philipsa nazywa sie Marantz :-)
Czy spowodowane jest to tym, że dziś układy poszły do przodu
To niewatpliwie zaszlo. W szczegolnosci bardzo wiele DAC ma konstrukje taka ze napiecie odniesienia jest zewnetrzne. Przylacz tam sygnal ... i mowimy o precyzyjnym DAC, ktory nie moze sobie pozwolic na nieliniowosci i ma 16 bit dokladnosci. Co prawda trzeba jeszcze troche popracowac nad ukladem zeby akceptowal audio rownie dobrze jak stale napiecie..
czy może chęcią zaoszczędzenia 3 dolarów w kosztach
Raczej w druga strone - to stanialo o tyle ze juz nie jest dwa razy drozsze od zmotoryzowanego potencjometru zapewniajac przyzwoity poziom ... A pewnie nawet juz jest tansze. Dodatkowo same zalety - chocby ilosc napraw :-)
produkcji (nie wydaje mi się, że konkretny wzmacniacz 5.1 5x100 to kosztuje minimum 2000
Eee - wzmacniacz do "home theatre". tych 5 kanalow to pociagniesz z nosnika cyfrowego z kompresja, to co my tu o jakosci mowimy :-)
J.
Ireneusz Niemczyk - 7 Mar 2001, 09:14
Jednak w sprzecie HI-END stosuje sie tylko i wylacznie potencjometry. Pozdrawiam AK
Czy na pewno ?....hmm....? :)
Przemek - 8 Mar 2001, 03:42
| Jednak w sprzecie HI-END stosuje sie tylko i wylacznie potencjometry. Czy na pewno ?....hmm....? :)
raczej tak - ale stosuje się także lampy i kosztuje to pewnie w okolicach 15 tys i wiecej Przemek
Przemek - 8 Mar 2001, 03:42
| produkcji (nie wydaje mi się, że konkretny wzmacniacz 5.1 5x100 to kosztuje | minimum 2000 Eee - wzmacniacz do "home theatre". tych 5 kanalow to pociagniesz z nosnika cyfrowego z kompresja, to co my tu o jakosci mowimy :-)
D.Digital - zgoda, jest to kompresja stratna (podobna chyba w zasadzie do mp3 i real playera) ale DTS uznawana jest za kompresje bestratna. Pamietajmy, ze wchodzi dvd-audio gdzie próbkowanie jest do 196 khz na rozdzielczosci 24 bity - mysle, ze daje to podstawy do tego zeby sadzic ze jakosc tego bedzie lepsza niz CD'ka - oczywiscie nalezy przyjrzec sie kompresji... Pozdrowienia, Przemek
Przemek - 8 Mar 2001, 04:02
Moja Yamha rxv396 ma normalny zmotoryzowany potencjometr, nie rozbieralem, ale regulacja idzie na calosc, oddzielnie mam regulowane jeszcze dodatkowe kanaly 9elektronicznie): czyli sub, center i tyly
Masz w nim dekoder dzwieku cyfrowego czy to jakiś wcześniejszy model ? Raczej szukałem takie z dekoderem , który miałby potencjometr Przemek
Przemek - 8 Mar 2001, 04:10
| W nowych wzmacniaczach (konkretnie w amplitunerach) znanych i raczej | uznanych firm (sony, philips, kenwood) Hm, to znow nie sa firmy znane z jakiejs nadzwyczajnej jakosci. Szczegolnie Philips, ktory raczej nastawia sie na produkcje kuchenno-plazowa.. Porzadniejszy sprzet Philipsa nazywa sie Marantz :-)
czesto "sprzety te" kosztuja i po 3 i wiecej tysiecy - w zaleznosci jakie elektorniczne pierodly ma (dekodery, smekodery itp), ile tam na wyjsciu jest (x*y; gdzie x ilosc glosników a y iloesc watów) - widzialem jakas yamahe w skleopie i takze miala "martwa galke" Przemek
Ireneusz Niemczyk - 12 Mar 2001, 03:34
| Jednak w sprzecie HI-END stosuje sie tylko i wylacznie potencjometry. | Czy na pewno ?....hmm....? :) raczej tak - ale stosuje się także lampy i kosztuje to pewnie w okolicach 15 tys i wiecej Przemek
Ok, więc co powiesz na przykład na Tacta, cokolwiek Mark Levinson/Madrigal, .....albo przełączane drabinki rezystorów dla układu zbalansowanego chyba w flagowym Luxmanie (tego nie jestem pewny, może chodziło o Maranza....ale wiem gdzie w razie potrzeby to znajdę) Nigdy natomiast nie słyszałem o regulacji głośności na lampach......nawet sobie tego nie jestem w stanie wyobrazić (a zapewniam, że mam dobrą wyobraźnię) ;)) Możesz rozwinąć temat ?
Przemek - 12 Mar 2001, 05:50
| raczej tak - ale stosuje się także lampy i kosztuje to pewnie w okolicach 15 | tys i wiecej Nigdy natomiast nie słyszałem o regulacji głośności na lampach......nawet sobie tego nie jestem w stanie wyobrazić (a zapewniam, że mam dobrą wyobraźnię) ;)) Możesz rozwinąć temat ?
Ja także, może nie dopowiedziałem (ale wydawało mi się to oczywiste) chodzi oczywiście o wzmacniacze lampowe
Pozdrowienia, Przemek
J.F. - 12 Mar 2001, 07:04
Nigdy natomiast nie słyszałem o regulacji głośności na lampach......nawet sobie tego nie jestem w stanie wyobrazić (a zapewniam, że mam dobrą wyobraźnię) ;)) Możesz rozwinąć temat ?
Regulowac ... prad zarzenia ? :-)
Na pentodach chyba by sie dalo.
J.
Ireneusz Niemczyk - 12 Mar 2001, 07:14
Regulowac ... prad zarzenia ? :-)
Yes Sir!!!. masz 5 pkt. (dobrze że mam _głęboki fotel_) ;))
Na pentodach chyba by sie dalo. J.
Wiesz - faktycznie. Nie znam co prawda dokładnie charakterystyk, ale pewnie by ruszyło. Co prawda parametry pewnie wyszły by zabijące, ale....jednak. ;)
Milosz Skowyra - 12 Mar 2001, 17:24
| Regulowac ... prad zarzenia ? :-) Yes Sir!!!. masz 5 pkt. (dobrze że mam _głęboki fotel_) ;))
Ze tak zupelnie off topic zapytam o mala ciekawostke, a ze sam znam w zasadzie zalozenia ,troche teorii i nic poza tym, na temat lamp, to prosze sie nie smiac... ;-) Mianowicie gdyby tak faktycznie regulowac zarzenie lampy za pomoca zasilacza impulsowego, tzn jakiegos pfm-a czy pwm-a ? Pewnie dochodzily by spore szumy i inne dziwne zjawiska ale czy teoretycznie ma to szanse dzialac ? I co na to katoda ? Pytam cie Irku bo widzialem ze masz "troszke" wiedzy na ciemny dla mnie temat lamp ;-)
Ireneusz Niemczyk - 13 Mar 2001, 03:16
Pytam cie Irku bo widzialem ze masz "troszke" wiedzy na ciemny dla mnie temat lamp ;-)
O jeżu, aleś mnie zastrzelił. Lampami to bawiłem się chyba z 15-20 lat temu i to w aplikacjach _generatorów mocy_. Nie mam bladego pojęcia jak dokładnie będzie się zachowywała emisja katody przy zmianach jej temperatury. Mogę poszukać jeśli temat dla Ciebie jest istotny, bo na tą chwilę to wiem tylko, że gwałtownie spadnie przy chłodzeniu i że szybko _zdechnie_ jak przesadzisz ;)
tszczesn - 13 Mar 2001, 13:26
| Regulowac ... prad zarzenia ? :-)
Najlepsza metoda aby wykończyć lampę.
| Na pentodach chyba by sie dalo. Wiesz - faktycznie. Nie znam co prawda dokładnie charakterystyk, ale pewnie by ruszyło. Co prawda parametry pewnie wyszły by zabijące, ale....jednak. ;)
Były specjalne lampy o zmiennym nachyleniu - selektody, ale do audio się raczej nie nadają... Mozna próbować arobić regulację na heksodzie (lub heptodzie), ale nie wiem, jak tam jest z liniowością, bo nie do tego były przeznaczone. Albo klasycznie - na wzmacniaczu różnicowym - 3 triody i działa :)
Tomek
----------------------------------------------------
http://www.pay.com.pl/oldradio FIDOnet: 2:480/127.134 ----------------------------------------------------
Milosz Skowyra - 13 Mar 2001, 15:44
| Pytam cie Irku bo widzialem ze masz "troszke" wiedzy na ciemny dla mnie | temat lamp ;-) O jeżu, aleś mnie zastrzelił. Lampami to bawiłem się chyba z 15-20 lat temu i to w aplikacjach _generatorów mocy_.
No coz... ja nie bawilem sie wcale... ;-)
Nie mam bladego pojęcia jak dokładnie będzie się zachowywała emisja katody przy zmianach jej temperatury. Mogę poszukać jeśli temat dla Ciebie jest istotny, bo na tą chwilę to wiem tylko, że gwałtownie spadnie przy chłodzeniu i że szybko _zdechnie_ jak przesadzisz ;)
Niespecjalnie to konieczne, ale jak masz jakas dobra literarture o temacie lamp to rzuc jakimis tytulami, bede sie doksztalcal w wolnym czasie.
tszczesn - 13 Mar 2001, 17:16
Mianowicie gdyby tak faktycznie regulowac zarzenie lampy za pomoca zasilacza impulsowego, tzn jakiegos pfm-a czy pwm-a ? Pewnie dochodzily by spore szumy i inne dziwne zjawiska ale czy teoretycznie ma to szanse dzialac ? I co na to
Nie, o ile lampa nie pracuje w zakresie nasycenia, to nie będziedziałać - wzmocnienie zależy w ogólności od nachylenia charakterystyki i impedancji wyjściowej (współczynnika amplifikacji dla triod), a te czynniki zależą od geometrii elektrod, nie od emisji katody. Regulację wzmocnienia można uzyskać za pomocą specjalnej lampy - selektody, której nachylenie jest zależne od ujemnego przedpięcia siatki, w lampi realizującej iloczyn sygnałów - heptodzie albo heksodzie, tu zasada działania trochę podobna do wzmacniacza różnicowego ze sterowaniem w źródle prądowym, sygnał podłącza się do siatki pierwszej, a napięcie regulacyjne do siatki trzeciej (czasami czwartej), steruje ono rozpływem prądu pomiędzy anodę a siatkę drugą (tak jak napięcie różnicowe we wzmacniaczu różnicowym), albo w bardziej skomplikowanym układzie - np. właśnie wzmacniacza różnicowego. Można też próbować użyć lampy jako zmienmnej rezystancji, ale z tego co wiem rezultaty nie będą zadowalające.
katoda ? Pytam cie Irku bo widzialem ze masz "troszke" wiedzy na ciemny dla mnie temat lamp ;-)
Katoda tlenkowa (czyli ta, która od lat 30-tych jest stosowana w lampach odbiorczych) bardzo nie lubi pracy poza zalecanym zakresem temperatur, zarówno w górę jak i w dół, jej żywotność wtedy spada wielokrotnie. WIęcej informacji o lampach i wzmacniaczach mozna znaleźć na mojej stronie, (jak tepsa naprawi łącze, czyli podobno jutro po południu).
Tomek
----------------------------------------------------
http://www.pay.com.pl/oldradio FIDOnet: 2:480/127.134 ----------------------------------------------------
tszczesn - 16 Mar 2001, 18:16
| jej żywotność wtedy spada wielokrotnie. WIęcej informacji o | lampach i wzmacniaczach mozna znaleźć na mojej stronie, (jak | tepsa naprawi łącze, czyli podobno jutro po południu). Dzieki bardzo za wykladzik... ;-)
Ależ proszę, tylko czemu pytanie nie pojawiło się na ELEKTRO.POL ?
Tomek
----------------------------------------------------
http://www.pay.com.pl/oldradio FIDOnet: 2:480/127.134 ----------------------------------------------------
tszczesn - 16 Mar 2001, 18:18
Dokładam się do Miłosza, THX, tylko dlaczego strona w ISO ?
Bo to ISO jest legalną normą kodowania pliterek. Jest nagłówek, więc nic normalnego nie ma prawa się burzyć, A że straona nie ma w zasadzie żadnego layoutu to i nie ma problrmu z wersjami przeglądarek ;))
Trochę (bardzo) mało o wzmacniaczach mocy m.cz :( --
DOść rzadko spotykane układy w radioodbiornikac :)))) Ale będzie, już jest szykowane, oczywiście nie w wersji profesjonalnej, na podbnym poziomie jak reszta opisów, nie podejmuję się zastąpić podręcznika :)
Tomek
----------------------------------------------------
http://www.pay.com.pl/oldradio FIDOnet: 2:480/127.134 ----------------------------------------------------
Milosz Skowyra - 17 Mar 2001, 04:08
| Dzieki bardzo za wykladzik... ;-) Ależ proszę, tylko czemu pytanie nie pojawiło się na ELEKTRO.POL ?
Well... z fido korzystam sporadycznie... sam pewnie wiesz dlaczego...
Ireneusz Niemczyk - 18 Mar 2001, 01:09
Dokładam się do Miłosza, THX, tylko dlaczego strona w ISO ? Trochę (bardzo) mało o wzmacniaczach mocy m.cz :(
Polska to chyba jedyny kraj posiadający kopię zapasową prezydenta i rząd sterowany radiem.
Sterownik na LPT który steruje (włącz/wyłącz) urządzeniami 24 lub 220V
sterownik prędkości silnika AC - rozwiązanie podstawowe vs wersja JABEL
Pytanie laika - sterowanie silnikiem (12V) z ukladu zabawki (6V)
do podstrony 1080
garmin mobile xt for symbian s60 3rd v 5 00 10
jak usunac klej z parkietu
programy do formatowania
stargate sg 1 gwiezdne wrota season 5
pokoje dla pierwszoklasisty
eduard pant
namierzanie
za;czarna;szyba
Spis wypowiedzi z grup dyskusyjnych || Strona Główna
|
|